Puściłaby Pani swoją sześcioletnią córkę do szkoły?
- Pytanie, które zaprząta głowy niemal wszystkich rodziców dzieci sześcioletnich. My rodzice stoimy przed wyborem: przyjazne i znane otoczenie przedszkola i starzy znajomi, czy nowa szkoła i nowe wyzwania? Cieszę się, że mam wybór. Moja córka pójdzie do szkoły jako siedmiolatek i zostanie ten rok w „zerówce” przedszkolnej.
Dlaczego nie, przecież w innych europejskich krajach dzieci wcześniej zaczynają naukę?
- Decyzja o posłaniu swojego malucha do szkoły powinna zostać podjęta świadomie i w oparciu o możliwie wszystkie dostępne rodzicom informacje. Szukanie różnic i podobieństw w systemach edukacyjnych innych krajów europejskich nie ułatwi nam decyzji - zostawmy to ustawodawcom. Powinniśmy się kierować naturalnym rozwojem naszego dziecka, a nie chorymi ambicjami rodziców.
Jakie informacje ułatwią nam podjęcie decyzji?
- Porozmawiajmy z nauczycielem przedszkola. Rodzice mogą zasięgnąć opinii na temat tego, czy ich dziecko dobrze sobie radzi w grupie. Jeżeli dziecko nie chodziło do przedszkola to przed podjęciem decyzji o wysłaniu go do szkoły rodzice powinni uzyskać w tej kwestii opinię poradni psychologiczno - pedagogicznej. Pozytywna opinia z poradni będzie wówczas przepustką do klasy I.
- Porozmawiajmy z dyrektorem szkoły. Na naszą prośbę, udzieli pełnej informacji na temat warunków opieki i edukacji oferowanych przez szkołę. Pytajmy o wszystko co nas trapi. Jeżeli rodzicom będą odpowiadać warunki, jakie oferuje szkoła, a dziecko jest emocjonalnie i intelektualnie gotowe do rozpoczęcia nauki w klasie I, to można podjąć pozytywną decyzję w sprawie rozpoczęcia edukacji szkolnej dziecka. Zdecydowana większość sześciolatków, które uczestniczyły w edukacji przedszkolnej jest gotowa do pójścia do szkoły.
- W przedszkolu obowiązuje tzw. diagnoza przedszkolna, która dotyczy gotowości do podjęcia nauki szkolnej. Przeprowadzają ją nauczyciele przedszkolni - pomogą nam określić dojrzałość umysłową, fizyczną, społeczną i emocjonalną dziecka. Ułatwi to rodzicom i nauczycielom odpowiednie wspomaganie dziecka w dobrym przygotowaniu się do nauki w szkole. Im wcześniej wykryte zostaną wątpliwości, tym łatwiej i skuteczniej można ograniczyć ich wpływ na funkcjonowanie dziecka w szkole.
- Zróbmy tabelkę z porównaniem szkół: odległość, wysokość czesnego, oferta zajęć, godziny otwarcia, dowóz do szkoły, szkoła społeczna czy publiczna.
Jak czuje się sześciolatek w szkole?
- Istnieje wiele czynników kształtujących dobre samopoczucie u dzieci w szkole – relacje z panią, kolorowe klasy, ciekawe pomoce edukacyjne, atrakcyjność prowadzonych zajęć, itp. Ważny jest poziom rozwoju społeczno-emocjonalnego malucha. Dzieci mogą traktować edukacją szkolną jako przygodę. Wtedy czują się zadowolone, swobodne, wesołe, bezpieczne i ufne. Nawiązują pierwsze przyjaźnie. Czują się lubiane i doceniane.
- Innym dzieciom zaczyna brakować poczucia bezpieczeństwa, nie radzą sobie z nieprzyjemnymi emocjami, mogą poddawać się wpływom innych dzieci, zaczynają się pierwsze kłopoty w nauce. Zapewne odczuwają niepokój, czasem niechęć do pójścia do szkoły, obcość i nieufność. Często dzieci nazywają swój stan uczuć jako znudzenie i że za długo trwają zajęcia.
Czy tak małe dziecko jest w stanie usiedzieć w ławce przez 45 minut?
- To też zależy do jego poziomu dojrzałości rozwoju emocjonalnego, społecznego, poznawczego i fizycznego. Dzieci, które wymagają wszechstronnego wspierania rozwoju oraz dzieci z zaburzeniami koncentracji uwagi, i dzieci z ogromną i naturalną potrzebą ruchu - mogą nie usiedzieć w ławce przez 45 minut.
Jak powinny być przystosowane szkoły, by przyjąć młodsze dzieci?
- Mam wrażenie, że na szkoły przygotowane do nauczania sześciolatków poczekamy jeszcze kilkanaście lat. Do standardu europejskiego też nam daleko. Szkoły powinny być przede wszystkim bezpieczne i przyjazne. Powinny realizować założenia planu MEN – Radosnej Szkoły (www.radosnaszkola.men.gov.pl). Powinny także posiadać salę gimnastyczną, boiska, sale zabaw, oddzielne świetlice dla maluszków, przystosowane toalety, krzesła i ławki dopasowane do wzrostu, oraz plan (zagospodarowanie) czasu wolnego po zakończonych lekcjach.
Już dziś wielu nauczycieli mówi o tym, że to pomyłka, iż tak małe dzieci trafiają do szkoły, że bardzo obniżył się poziom nauki?
- Obniżył się wiek obowiązku szkolnego. Nie do mnie należy ocena poziomu nauki. Dawny przedszkolny program „zerówkowy” teraz w klasie I jest treningiem edukacyjnym. Przedszkole to czas przed szkołą - to przede wszystkim zabawa, swoboda, beztroska. Ja jestem pełna optymizmu.
Czym w przyszłości może skutkować wcześniejsze puszczenia dziecka do szkoły?
- Słyszałam, że rodzice dzieci sześcioletnich w roku 2010/2011, już we wrześniu chcieli z powrotem przywrócić dzieciom edukację przedszkolną. Jak widać, konsekwencje ponosi jednocześnie rodzic i dziecko. 6-latek może być świetnie rozwinięty poznawczo, natomiast emocjonalnie prezentować potrzebę pozostania w znanym środowisku przedszkolnym. Dlatego cieszmy się, że jeszcze mamy wybór!
































